TURYSTYCZNIE

Na Bachledzkim Wierchu - śladami Jana Kasprowicza

 
 
 
 
 
Ewa Matuszewska
 
Na Bachledzkim Wierchu - śladami Jana Kasprowicza
 
Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński
 
Przez Bachledzki Wierch (904 m) prowadzi znakowany na żółto szlak Jana Kasprowicza, wśród łąk, z przepięknymi widokami na Tatry. Poeta lubił wędrować ze swej ukochanej willi na Harendzie tym właśnie szlakiem do Zakopanego.
 
Zimą Bachledzki Wierch staje się rajem dla zakopiańczyków  uprawiających narciarstwo biegowe, wiosną łany krokusów pokrywają fioletem łąki, latem rozkwitające rumiankami, makami, chabrami i całymi bukietami innych kwiatów łąkowych. Jesień, jak  to w Tatrach, na Bachledzkim Wierchu jest najpięknieszą porą roku. Lekko ścięte pierwszymi mrozami owoce jarzębin stają się po odpowiednich zabiegach kulinarnych pysznym dodatkiem do mięs i serów, a przy odrobinie szczęścia trafiają się grzyby w okolicznych laskach. 

Ten bukoliczny obrazek nabiera  innego wymiaru, gdy podczas spaceru zejdzie się w dół, do drogi prowadzącej na Harendę.  Za metalowym ogrodzeniem ustawiona czarna, chyba granitowa płyta, przypominająca macewę. Na ogrodzeniu - gwiazda Dawida i tabliczka z prośbą o szacunek dla tego miejsca. To dawny kirkut, a raczej miejsce, na którym się znajdował. Podczas wojny Niemcy rozebrali kirkut, po wojnie z dnia na dzień znikały resztki macew, podobno wiele z nich znalazło zastosowanie jako materiały budowlane. Kirkut przestał istnieć, tak jak podczas wojny zakopiańscy Żydzi. Ale to nie koniec historii tego miejsca...