TURYSTYCZNIE

Kalatówki na cztery pory roku

 
 
 
 
 
Ewa Matuszewska
 
Kalatówki na cztery pory roku
 
PTTK Hotel Górski Kalatówki
 
Z Kuźnic na Kalatówki (trasa spacerowa - czas przejścia ok. 30 minut). Z Kalatówek można wybrać się na Kondratową i Giewnot albo na Przełęcz Pod Kopą Kondracką. Z Przełęczy - trasę przez Czerwone Wierchy do Doliny Kościeliskiej albo na Kasprowy Wierch granią nad Doliną Bystrej.
 
To warianty dla bardziej zaawansowanych i ambitniejszych. Nieco mniej wprawni turyści z całkowitą satysfakcją mogą poprzestać na “popularnej trasie spacerowej o dużych walorach widokowych  i rekreacyjnych”, jak odcinek Kuźnice-Kalatówki opisuje Józef Nyka, autor najlepszych tatrzańskich przewodnikłów. Spacer zajmuje około 30 minut, jeśli idzie się drogą jezdną (dostępną tylko dla samochodów schroniskowych, TOPR-u I TPN-u). Dłuższa trasa, omijająca hotel górski PTTK na Kalatówkach (jedyny hotel w Tatrzańskim Parku Narodowym), prowadzi u podnóża moreny wprost na Halę Kondratową.

Jednak nie polecamy tego wariantu ze względu na rozliczne walory Kalatówek.  Hotel zbudowano w roku 1938, według projektu Józefa Jaworskiego, architekta i znanego lekkoatlety jako hotel przede wszystkim dla narciarzy. Bryła murowanego budynku, przypominająca architekturę alpejską, w żaden sposób nie nawiązująca do stylu zakopiańskiego, poczatkowo wzbudzała negatywne emocje. Z czasem puryści architektoniczni przywykli i zaczęli doceniać funkcjonalność hotelu. Dziś hotel służy nie tylko narciarzom. Jesienią i wiosną można tu wypoczywać z dala od zakopiańskiego zgiełku, mając do dyspozycji restaurację (kotlety mielone!), kawiarnię (ze wspaniałym widokiem na Suchy Żleb) I bar. Zima należy do narciarzy, lato do turystów lubiących ostre wyrypy, po których chcących jednak odpocząć w cywilizowanych warunkach.

Kalatówki to  też kultura na wysokim poziomie, nie tylko z powodu wysokości, na której leży hotel (1198 m). Wspomnieć wystarczy choćby coroczny, jesienny Jazz Camping Kalatówki czy międzynarodowy przegląd filmów “Spotkania z Filmem Górskim”. Obraz życia Kalatówek uzupełniają zawody na starym  sprzęcie narciarskim o "Wielkanocne Jajo" im. Krystyny Behounek, długoletniej kierowniczki Kalatówek. “Wielkanocne Jajo”, zawsze w Poniedziałek Wielkanocny to wydarzenie towarzyskie,  znakomita zabawa, a przy tym poglądowa lekcja historii narciarstwa. Tak więc sezon na Kalatówki trwa cały rok, każda pora ma swoich zagorzałych zwolenników, nie wyobrażających sobie wypoczynku gdzie indziej. 

Źródło zdjęcia: archiwum Hotelu Górskiego Kalatówki