ROZMOWY

MARIA NUROWSKA: Góry mnie wyleczyły

 
 
 
 
 
Rozmowa Izabeli Grelowskiej
 
Interia.pl Kobieta, 5 września
 
MARIA NUROWSKA: Góry mnie wyleczyły
 
Maria Nurowska i jej dom Pod Smokami /INTERIA.PL
 
Daria Tarnowska za zabójstwo męża trafiła do więzienia. Jej dalsze losy znajdziemy w "Domu nad krawędzią", kontynuacji bestsellerowych “Drzwi do piekła”. O swojej najnowszej powieści, budowie domu w Bukowinie Tatrzańskiej i o górach opowiada autorka - Maria Nurowska.
 
- Zazwyczaj mówi się, że mężczyzna powinien w swoim życiu wybudować dom. Ale kobiety również budują. Pani wybudowała dom, bohaterka pani powieści Daria/Marta wybudowała dom i to budowanie było również procesem odbudowywania swojego życia. Czy uważa pani, że budowanie domu ma swój wymiar duchowy? Czy dla pani taki miało?

 - W moim życiu już kilka razy budowałam jakieś domy, ale w wyniku różnych zbiegów okoliczności musiałam je opuścić, tak było z domem nad morzem, gdzie posadziłam brzozy przed gankiem i pewnie wyrosły już ponad dach. Ale to były domy na wakacje nie na życie. Dom pod Smokami z cała pewnością jest domem na życie, już się stąd nie ruszę. Może właśnie dlatego, że to budowanie nie było tylko stawianiem domu, ono sprawiło, że ja sama stanęłam twardo na nogi. Mam poczucie, może złudne, że ten dom stanowi dla mnie trwale oparcie.

- Czy spotkała się pani z jakimiś trudnościami podczas tej budowy? Czy były momenty, kiedy mówiła pani: mam tego dość, to nie dla mnie?

- Oczywiście, budowa trwała kilka lat i ja byłam tym głównym dyrygentem. Nie wynajęłam żadnej firmy, bo nie było mnie na to stać. Budowałam swój dom metodą gospodarczą, a co to oznacza wiedzą tylko ci, którzy się na taką formę zdecydowali. Zdarzały się nieprzespane noce i myśli, że popełniłam szaleństwo porywając się na taką budowę. Bo to nie jest mały domek, powstała rezydencja, którą fachowcy oceniają bardzo wysoko, wyliczają koszty, jakie musiałam ponieść, a ja się śmieję w duchu...

- Jeden z bohaterów książki mówi o Darii "to nie pniok, ani krzok, to ptok" co oznacza, że Daria nie osiądzie na stałe w miejscu, gdzie zbudowała dom. A jak jest z panią? Czy uważa pani, że Dom pod Smokami to tylko kolejny przystanek, czy też odnalazła pani swoje miejsce na Ziemi?

- To absolutnie moje miejsce na Ziemi. Nigdzie się już stąd nie ruszę, osiadłam tu duchem i ciałem.

- Kiedy Daria napotyka na trudności w relacjach z innymi, zazwyczaj stosuje jedno remedium: wspólną wyprawę w góry. Co, według pani, mają w sobie góry, że pomagają w takich sytuacjach? Czym góry są dla pani?

- Góry wyleczyły mnie po ciężkich przejściach osobistych, sprawiły, że powróciła radość życia. Ilekroć spotyka mnie jakaś przykrość biorę plecaczek i w drogę, wracam uleczona. Żałuję tylko, że odkryłam ich niezwykłą moc tak późno(...)

WIĘCEJ

(js, em)
 
 
 
"Dom na krawędzi" wydało wydawnictwo ZNAK