KULTURALNIE

BLOG Macieja Krupy: "Tatrzańska Atlantyda"

 
 
 
 
 
19 czerwca 2014
 
Tygodnik Podhalański, 19 czerwca 2014
 
BLOG Macieja Krupy: "Tatrzańska Atlantyda"
 
 
Poniższa recenzja ukazała się przed dwoma tygodniami na papierowych łamach TP.
 
 Ale jakoś teksty dotyczące kultury, a w szczególności książek, z trudem przebijają się do internetowego portalu TP. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale ponieważ omawiana przeze mnie książka godna jest jak najszerszej promocji, pozwalam sobie zamieścić tu ów tekst – lekko skrócony i zmodyfikowany.

To niezwykła książka, chyba jeszcze nigdy takiej nie było. Były i są na rynku rozmaite albumy poświęcone Tatrom. Fotografowie od stu pięćdziesięciu już lat uwieczniają nasze ulubione, dla nas najpiękniejsze góry świata. Ale ten album jest inny. Nieprzypadkowo – jest inny celowo. Jego autor już w pierwszym zdaniu wstępu pisze przewrotnie: „Być może albumów zakopiańskich i tatrzańskich fotografii jest zbyt wiele”. Po co więc jeszcze jeden?

Pierwsze wrażenia? Jest duży, masywny, ciężki. Okładka z daleka czarna, z bliska pocięta drobną siatką poziomic; małą czcionką tytuł i nazwisko autora. Obwoluta niebieska z takimi samymi, delikatnymi słojami poziomic. Żadnej dużej, kolorowej fotografii znanej tatrzańskiej góry, żadnego Giewontu, Mnicha czy Morskiego Oka, żadnego widoku bijącego po oczach. Ta okładka nie obiecuje nic. A może obiecuje – tajemnicę, niespodziankę, przygodę…

WIĘCEJ

(em)